86. W poszukiwaniu listu
Transkrypcja OCR — wersja beta. Tekst zachowuje pisownię wydania z 1946 roku. Jeżeli zauważysz błąd rozpoznania, użyj odsyłacza „Edytuj stronę” na dole.
W lesie lub w terenie, który ma łasek, dużo rozrzuconych drzew, grunt zarosły krzakami, wyrwy itp., gdzie więc łatwo się ukryć i podchodzić niepostrzeżenie, chowa kierownik list, znacząc miejsce schowania w widoczny sposób.
Potem zbiera oba zastępy, białych i czerwonych, i podawszy im granice terenu, w którego ramach odbywać się będzie ćwiczenie, zawiadamia ich w ogólnych słowach o miejscu ukrycia listu. Np.: «Jest drzewo, obwiązane białą nicią na wysokości pasa; w oddaleniu 5 kroków od niego pod kamieniem znajduje się list». Ten właśnie list mają zdobyć harcerze.
Oba zastępy zbierają się następnie na przeciwnych krańcach terenu przy chorągwi, oznaczającej miejsce obozu, a na dany znak ruszają na poszukiwanie listu.
Szukanie to musi się odbywać w sposób jak najmniej widoczny, ażeby móc śledzić poruszenia przeciwnika, a sobie go na kark nie sprowadzić, i bardzo ostrożny, by samemu nie wpaść w zasadzkę. Teren powinien być obszerny, żeby nie często przychodziło do spotkania. Ponieważ jednak przy przeszukiwaniu terenu w różnych kierunkach nie da się tego uniknąć, a może przyjść i do spotkania wręcz, należy ściśle określić warunki spotkania (na podstawie podanych we wskazówkach ogólnych prawideł) i przed ćwiczeniem wszystkich z nimi zaznajomić.
A więc np. komu opaska zostanie zerwana z ramienia (kolorowa włóczka), ten wzięty jest do niewoli i musi, nie kryjąc się, iść wprost do obozu przeciwnego. (Kto zatem nie czuje się na siłach do walki, lub widzi przewagę wroga, ten schodzi mu z drogi — albo też, jeżeli jest ukryty i zależy mu na pozostaniu w danym miejscu, siedzi cicho, nie zdradzając swej kryjówki). Jeśli spotkanie nastąpi w oddaleniu 15—20 kroków, to ci, którzy są w mniejszej liczbie, muszą się cofnąć przed przeciwnikiem, o ile ten tego zażąda (przeciwnik bowiem nie musi korzystać z tego prawa i może próbować osaczyć mniejszą garstkę dla wzięcia jej do niewoli).
Zwycięża ta partia, która list zdobędzie. Przeciwna może jej zwycięstwo zniweczyć przez wzięcie do niewoli przynajmniej połowy zastępu. Przed obliczaniem niewolnika odbywa się jednak wymiana, gdyż i strona przeciwna może mieć jeńców.
Z powyższego opisu można sobie przedstawić przebieg ćwiczenia. Zastępowy białych (czerwonych) rozdziela cały teren między harcerzy, podając im sposoby porozumiewania się, np. znak: «na pomoc» — «znalazłem» — «nieprzyjaciel na tropie listu» — «list porwał nieprzyjaciel» itp. Każdy przeszukuje swój odcinek, przy czym zwiadowcy myszkują raz pojedynczo, raz parami, to się rozdzielają, to znów łączą. Ponieważ jest o wiele ważniejsze zdobycie listu niż wzięcie niewolnika, przeto w zasadzie unika się spotkań i tylko wtedy zmusza się przeciwnika do cofnięcia się lub robi nań zasadzkę (ew. przy wezwanej pomocy), gdy ten zbyt bruździ i uniemożliwia szukanie. To samo robią i czerwoni.
Ostatecznie ktoś odnalazł schowek listu. I wtedy albo go zabiera, unikając wszelkich spotkań a szukając oparcia o swoich, albo jeżeli obecność nieprzyjaciela uniemożliwia zabranie listu, zawiadamia o tym przyjaciół i z ich pomocą go unosi. Ostentacyjne zabranie listu może pociągnąć za sobą jego utratę, gdyż przeciwnik może zerwać opaskę, a wtedy list musi być oddany. Może koło schowka przyjść nawet do spotkania wręcz, a w czasie utarczki uda się komuś list porwać i z nim czmychnąć.
Nawet po zabraniu listu nie wolno niszczyć znaków, zrobionych przez kierownika.
Źródło skanu: Polona / Biblioteka Narodowa, oznaczenie „Domena publiczna”. Zobacz skan — strony PDF 172–174.