117. Bieg harcerski
Transkrypcja OCR — wersja beta. Tekst zachowuje pisownię wydania z 1946 roku. Jeżeli zauważysz błąd rozpoznania, użyj odsyłacza „Edytuj stronę” na dole.
Stosunkowo nową i dobrze pomyślaną grą w terenie jest tzw. bieg harcerski. Na czym polega? Oto wzdłuż pewnego szlaku w terenie idzie zastęp harcerski (albo grupki po 2—3 harcerzy) i na oznaczonych z góry miejskach ma wykonać pewne zadania. A zadania te są z różnych dziedzin umiejętności czy czynności harcerskich, czy z terenoznawstwa, czy przyrodo- lub krajoznawstwa, mogą dotyczyć techniki harcerskiej, jak pionierki, prac obozowych, łączności, samarytaństwa itp., mogą być wyrazem etyki harcerskiej czy społecznego nastawienia, jak zbiorowy dobry uczynek itd. Inaczej mówiąc, bieg harcerski jest poniekąd sprawdzianem wiadomości i technicznego wyrobienia harcerzy. Ale nie tylko to. Jest także sprawdzianem i kontrolą zżycia się zastępu, umiejętności organizowania pracy, inicjatywy, pomysłowości i zaradczości. Dlatego też bieg harcerski, dobrze złożony i dobrze przeprowadzony może być doskonałą próbą na stopień młodzika, wywiadowcy czy ćwika.
Przypatrzmy się bliżej temu «biegowi», który właściwie nie jest biegiem, tylko żwawym marszem od jednego do drugiego punktu wytyczonego szlaku.
Szlak ma długości od ½—5 km i jest podzielony na odcinki. W jednych odcinkach może być znaczony i to w różny sposób, gdzie indziej muszą harcerze sami sobie dalszą drogę wynaleźć. U końca każdego odcinka jest sędzia i tu jest tzw. «przeszkoda», tj. zadanie do wykonania. Jakie to zadanie, dowiadują się harcerze albo wprost od sędziego, albo też na podstawie pewnych wskazówek sami tę wiadomość zdobędą. Po wykonaniu zadania w oznaczonym czasie, zdążają do drugiej przeszkody, gdzie ich czeka inna niespodzianka, potem do trzeciej, czwartej itd., aż dojdą do ostatniej. Przy każdej przeszkodzie ocenia sędzia punktami zarówno samą pracę, jak szybkość i dokładność jej wykonania, zgranie się zastępu, umiejętny podział pracy itp. Okaże się ostatecznie, ile punktów zdobył zastęp na ogólną liczbę możliwych do zdobycia. A jeżeli to są zawody między grupkami czy zastępami — jak bywa najczęściej — to okaże się, kto wyszedł zwycięzcą w tym biegu.
Już z tego opisu widać, jak z jednej strony ważną jest rzeczą umiejętne ułożenie przeszkód, by i odpowiadały wiekowi harcerzy oraz ich sprawności i budziły zainteresowanie — z drugiej dokładne i sprawiedliwe ułożenie punktacji oceny tak, by sędzia nie miał żadnej wątpliwości, co i jak ma oceniać.
Jeżeli bieg harcerski nie jest próbą na stopień, wtedy staje się zwyczajną i miłą grą terenową, a jeśli w skład jego wchodzą jedynie te elementy, z jakimi mamy w tych grach do czynienia — staje się czystą zabawą czy grą terenową. Dodać należy, że wtedy przeszkody można ograniczyć tylko do pewnych działów, np. sprawności harcerskiej, czyli niejako ścieśnić ich zakres.
Bieg harcerski może być stosunkowo krótką zabawą, a może trwać i cały dzień. Cóż prostszego, jak przy pewnej przeszkodzie dać czas np. 1 godziny na wywiad sąsiedniej wsi, przy drugiej znowu godzinę na odpowiednią grę terenową, przy trzeciej 2 godziny na biwak, zbudowanie kuchni i gotowanie obiadu itp. Ani wiek, ani czas nie stanowi przeszkody dla tej zabawy, wszystko zależy od tego, czy przeszkody są odpowiednie i od składnego ułożenia całości.
Skoro mowa o czasie, to należy podkreślić, że te okoliczności należy poważnie wziąć w rachubę przy układaniu biegu. Na każdą przeszkodę musi być mianowicie dokładnie określony czas, w jakim ma być ona pokonana, czas który zastępowi poda dany sędzia. Oczywiście muszą być i wskazówki dla sędziego, jakie objaśnienia wolno mu podać harcerzom, a co ma bezwzględnie zostawić ich pomysłowości.
Po upływie czasu wyznaczonego na pokonanie przeszkody, sędzia przerywa pracę, bez względu na to, czy i jak zadanie zostało wykonane, w każdym razie, jeżeli je błędnie lub źle wykonano, winien harcerzy pouczyć, co było dobrego, a co złego, i puścić ich w dalszą drogę.
Bieg harcerski może stanowić pewną zamkniętą całość, tj. mieć pewien ogólny temat, a wszystkie przeszkody (a może ich być nawet 10) odpowiadają temu tematowi i są niejako składowymi jego częściami albo też każda przeszkoda stanowi odrębną całość i nie jest powiązana z przeszkodą następną. Tak bywa najczęściej i takie ułożenie biegu jest znacznie łatwiejsze.
Kierownik musi zapowiedzieć, jakie przybory będą do biegu potrzebne (mapa, busola, siekierka, łopata, chorągiewka, nóż, zapałki, linki, kłębek sznurka, ołówki itp.), przy czym część przyborów może być rozmieszczona na szlaku przy poszczególnych przeszkodach.
A teraz przykład takiego biegu, złożonego z elementów czysto terenowych.
I. Marsz brzegiem lasu aż do napotkania sędziego. Sędzia milczy. Zastęp znajduje znak na drzewie (kwadrat z 2 strzałami), że w pobliżu są ukryte kartki i to dwie: na jednej pismo szyfrem, na drugiej klucz do szyfru, rysunkiem przedstawiony, łatwy, lecz trzeba dopiero wykombinować, na czym polega. Odczytano zadanie, które polega na zmierzeniu wysokości stojącej obok samotnej topoli.
II. Sędzia podaje dalszy kierunek — Z, marsz około 1000 kroków. W połowie drogi słychać z boku sygnał gwizdkiem, powtarzający się co chwilę: 3 krótkie gwizdy, 3 długie, 3 krótkie (S-O-S). Czy pójdą dalej, czy zboczą w stronę sygnału i czy bezzwłocznie, czy dopiero wtedy, gdy po przejściu 1000 kroków nie znajdą sędziego? Bo sędzia dawał sygnał, a teraz daje rozkaz: założyć opatrunek na złamany goleń leżącemu harcerzowi. A pod ręką tylko kilka krajek, materiał trzeba zebrać.
III. Marsz pod kątem kierunkowym 135° do czwartej przeszkody. Potok. Rozkaz: zrobić kładkę z leżącego obok materiału.
IV. Marsz wzdłuż potoku aż do chorągiewki. Na wzgórzu z boku sygnalista powtarza ciągle «hasło» wywoławcze. Czy go zobaczą, czy pójdą dalej na to, by przy chorągwi nikogo nie napotkać? Czy dadzą «odzew» i czy odbiorą depeszę, która opiewa: «Sędzia ukryty 1000 kroków od chorągwi». Znaleźli sędziego, może przypadkiem, więc pyta ich, jaką odebrali depeszę.
V. Marsz za tropem z włóczki. Po dojściu do celu szkic kartograficzny metodą biegunową z punktu x, w podziale 1 : 7500, dwóch ma rysować, reszta mierzy odległości krokami.
VI. Marsz drogą — sędzia przy kapliczce przydrożnej. Rozkaz: na polanie zbudować kuchnię ziemną z małym kominem i zagotować wodę.
itd.
Od jednej przeszkody do drugiej zdąża jeden zastęp za drugim, aż wszyscy przyjdą do ostatniej. Tam zbiórka o oznaczonej godzinie. Sędziowie oddają kartki z ocenami, gdzie oddzielne rubryki podają, co i jak miało być oceniane, oraz skalę oceny (1—2—3—4). Wyniki sumuje się, wychodzi z nich zastęp zwycięski.
Biegi harcerskie cieszą się wielkim wzięciem a to z powodu wielkiej rozmaitości ćwiczeń, szeregu niespodzianek, emulacji między poszczególnymi grupami i tej ufności w siebie, że zadania, choćby i trudniejsze, potrafi się wykonać, bo wszystkie te przeszkody są ułożone właśnie na miarę sił zastępu.
Źródło skanu: Polona / Biblioteka Narodowa, oznaczenie „Domena publiczna”. Zobacz skan — strony PDF 244–248.