Przejdź do głównej zawartości

Wódz

Status: transkrypcja OCR — wersja beta. Zachowano pisownię wydania z 1935 roku; poprawiane są wyłącznie oczywiste błędy rozpoznania.

Wszechwymiarowość życia harcerskiego, głoszone ideowo społeczny, mający kształtować, a kiedyś decydować w życiu polskiem, to musimy zbudzić zmysł odpowiedzialności naszego Ruchu za tak szeroko zakreślone zamysły.

Wobec rzuconego hasła budowania mocy społecznej przez wyrobienie dzielnych i uspołecznionych indywidualności, zamysł ten każe na pierwszy plan pracy ruchu wysunąć zdobycie odpowiednich przywódców — zastępowych i harcmistrzów.

Wszechwymiarowość życia harcerskiego, głoszone idee i hasła, a także ustrój i sposoby harcerskie każą domagać się od wodza wykazania pewnych walorów jako gwarancji wyników w jego wychowawczej pracy.

Władza wodza musi pochodzić z siły jego, z jego dzielności, potem z woli zastępu czy gromady, a wreszcie z woli drużynowego.

Wódz jest autorytetem uznanym jednomyślnie przez zastęp, nie może być zastępowi wbrew jego woli narzucony. W systemie zastępowym jest to założenie zasadnicze. Na założeniu tem opierać musimy cały stosunek wodza do gromady. Założenie to wielce demokratyczne ma duże znaczenie wychowawczo- uspołeczniające. Milcząca umowa: „Uznajemy Cię wodzem, wyrażać będziesz zbiorową wolę zastępu, masz nasze bezwzględne zaufanie — toteż rozkazy twoje spełniać będziemy z przekonania!“ — Oto honorowy stosunek tej małej społeczności do swego wodza.

„Biorę na siebie odpowiedzialność za gromadę — to też zaufania nie zawiodę, zrobię wszystko co w mej mocy, by wspólnemi siłami dojść do wytkniętego celu“ — oto honorowy stosunek wodza do swojej gromady.

Zapał wodza płynie z jego młodości i wiary w ideał i hasło harcerskie.

Wódz jest wieszczem kultu, czarodziejem zastępu.

Prawem ducha gromady, sugeruje i porywa, inspiruje etykę harcerstwa w każde dzieło zastępu.

On urabia zdrową opinję zastępu, on wywołuje ducha zastępu, w imieniu jego sądzi, dzielność pobudza.

Wódz jest generatorem inicjatywy zastępu, zamysły gromadzi, łączy, ujmuje konstruktywnie — łatwo w czyn wprowadza.

Wódz umie zapewnić indywidualnościom harcerzy odpowiednie miejsce społeczne.

Wódz jest bystry w opanowywaniu sytuacji. Umie dowodzić i dawać przykład nie tylko w grze, w zabawie, ale w walce. Musi być pierwszym bohaterem. Wódz uczy zwyciężać.

Wódz kocha zastęp, jest bratem każdego w zastępie. Reprezentuje rację stanu organizacji.

Wódz umie stwarzać sytuacje jasne — niedwuznaczne, bo wódz wie czego chce.

W myśl wyrażonego w poprzednich gawędach przekonania, wódz jest trzecim i końcowym etapem wyrobienia harcerza (typ, charakter, wódz), nie znaczy to bynajmniej, aby każdy harcerz musiał kolejno przewodzić gromadzie harcerskiej. Każdy jednak harcerz musi osiągnąć ten trzeci etap i przewodzić w myśl harcerskich założeń jakiejś społeczności w dziedzinie przez siebie obranej i w społeczności tej realizować harcerskie hasło.

Między harcerzami są i tacy, którzy dzięki wrodzonym może dyspozycjom w dzielności urastają szybciej aniżeli ich zastępy a przytem wykazują specjalne zacięcie wychowawcze, będące zadatkiem walorów, które wyżej scharakteryzowano. Ci są stworzeni na hersztów gromad harcerskich: zastępowych i drużynowych — harcmistrzów.

Aby jednak taki plan trzystopniowego wyrobienia przeprowadzić, musimy skupić w naszym ruchu wyłącznie element aktywny, — stworzyć takie warunki, w których najbardziej aktywna i wartościowa młodzież polska weszłaby do naszego stanu.

Wierzę, że warunki te stworzy realizowanie w życiu naszych zastępów ideologii siły. W świetle rozważań o istocie naszego ruchu sprawa ta nabiera zasadniczego znaczenia.

Wychowanie nowego pokolenia wodzów harcerskich będzie oparte na takich zasadach: a) Wychowanie wodzów jest problemem dla życia drużyny i zastępów najważniejszym.

Jacy zastępowi — takie zastępy, jakie zastępy — taka drużyna.

b) Wychowanie wodzów jest pierwszym obowiązkiem harcmistrza — drużynowego.

Drużynowy jest odpowiedzialny za wybór i wychowanie zastępowych, odpowiedzialny wobec Ruchu i władz harcerskich. Drużynowy wychowuje drużynie zastępowych conajmniej na 3 lata pracy naprzód. Wychowanie to nie może być dorywcze, musi być ciągle. Dokształcanie zastępowych na doraźnych kursach wtedy, gdy się już widzi, że robota w zastępach się rwie, że nie idzie, jest do niczego, świadczy jedynie o tem, że drużynowy wychowaniem się nie zajmuje, że robotę swoją partaczy. Drużynowy musi z tego obowiązku się tak wywiązywać, aby nawet wtedy, gdy w kierownictwie drużyny coś się załamie (drużynowy zachoruje lub t. pod.), życie zastępów szło własnym rozpędem, nie odczuwało takich załamań.

Przez stałe i odpowiednie kształcenie zastępowych, drużynowy doprowadza do pewnej niezależności życia zastępów, zwłaszcza od chwilowego natężenia pracy w drużynie. Trzeba podkreślić, że taki stan rzeczy, w którym robota w zastępie nie idzie, a drużynowy za to karci zastępowego, jest w naszym specjalnie ruchu niedopuszczalny. Jedyną radą jest wówczas zmienić zastępowego i mojem zdaniem… drużynowego także. Wypadki takie (dosyć zresztą częste), wskazują na to, że drużynowy nie oddziaływuje bezpośrednio na zastępowych, nie oddziaływuje wychowawczo na zastępy. Możnaby powiedzieć, że drużynowy, zastępowego — wodza, karcić może tylko za przekroczenie pewnych granic w dowodzeniu zastępem. — natomiast za zaniedbanie natężenia życia zastępu, za obniżenie ducha zastępu — można go tylko z jego obowiązków zwolnić. Po tej dygresji wracamy znowu do wychowania wodzów.

c) Ośrodkiem wychowującym dzielność wodza jest jego własny zastęp

Dział zatytułowany „c) Ośrodkiem wychowującym dzielność wodza jest jego własny zastęp”

Oddziaływanie zastępu na harcerza (dla nas w tej chwili kandydata na zastępowego) zostało obszerniej omówione w poprzednich gawędach. Trzeba tutaj tylko podkreślić, że musi to być zastęp aktywny, o pełnem w naszym zrozumieniu, bogatem i ciekawem życiu. W gromadzie takiej wybija się jednostka mocniejsza, zdobywająca w szybszem niż inni tempie dzielność swoją. W harcach zastępu przeżywa wszystkie potrzebne jego wyrobieniu radości i udręki, by ostatecznie wyjść zwycięsko i sprecyzować swoją indywidualność. Jeżeli wtedy budzi się instynkt dowodzenia, to indywidualność jego zaznacza się mocno w życiu jego zastępu. Harcmistrz — drużynowy musi ten moment wyczuć. Przyszedł bowiem czas, w którym trzeba albo tego harcerza postawić na czele własnego zastępu, albo — jeśli to niemożliwe — pozwolić mu skrzyknąć nową bandę i założyć własny zastęp. Nawiasem mówiąc wydaje się to jedyną formą ekspandowania ilościowego harcerstwa.

d) Wodzowie jednej drużyny są związani w „zastęp wodzów”

Dział zatytułowany „d) Wodzowie jednej drużyny są związani w „zastęp wodzów””

Drużynowy, przyboczni, zastępowi. „Zastęp wodzów” jest rdzeniem drużyny, twórczem ogniskiem ruchu na terenie drużyny, ośrodkiem wyrabiania się w systemie, jest zastępem harcerskim, mającym własne odrębne życie wewnętrzne, terenem wyżycia się zastępowych w roli tych, którymi w zastępach swoich dowodzą, terenem wzajemnego oddziaływania i dalszego urastania w dzielności, czynnikiem ujednoczenia idei, kultu i haseł w drużynie.

Zastępowi poznają tu tajniki metod skautowych; tu próbuje się nowe pomysły i sposoby w harcach tego zastępu; na specjalnych kursach i t. p. podnoszą zastępowi swoje wyszkolenie techniczne.

„Zastęp wodzów” jest Radą drużyny, ośrodkiem współpracy, wymiany planów, rezultatów, doświadczeń.

e) Wychowanie wodza uzupełnia się, wykańcza i sprawdza w „próbie wodzów”

Dział zatytułowany „e) Wychowanie wodza uzupełnia się, wykańcza i sprawdza w „próbie wodzów””

Przejście harcerza do stanu wodzów stanowi punkt charakterystyczny w jego życiu skautowem. Moment ten musi się silnie zaznaczyć i wywrzeć piętno na jego samopoczuciu wychowawczem. Przyjęcie do stanu wychowawczo w harcerstwie decydującego musi się oprzeć na publicznem stwierdzeniu u danej jednostki walorów harcerza i dowódcy, choćbyśmy byli o istnieniu tych walorów jaknajbardziej przekonani. „Próba wodzów” wymaga osobnego potraktowania, omówimy ją zatem obszerniej w następnej gawędzie.

Źródło: strony drukowane 68–72; strony PDF 74–78. Rekord w Polonie.