Przejdź do głównej zawartości

Wstęp

Status: transkrypcja OCR — wersja beta. Zachowano pisownię wydania z 1935 roku; poprawiane są wyłącznie oczywiste błędy rozpoznania.

Ruch ma prężność i zdolność rozwijania się wewnętrznego i ekspandowania nazewnątrz, jeżeli jego hasła są mocne i ciągle żywotne, posiada dzielnych wodzów, rozporządza konkretnemi metodami i środkami do realizowania głoszonych haseł, skupia jednostki aktywne, zapalne i wytrwałe, ma zapewniony stały dopływ nowych członków.

Warunki te pozostają ze sobą w ścisłej zależności, co też jest powodem, że jeżeli tu i ówdzie ruch się załamie — nie można go wówczas podtrzymać doraźnemi pociągnięciami.

Tam, gdzie choćby jeden z tych warunków nie dopisuje, następuje kolejne odpadanie innych — ruch słabnie.

Naprzykład: brak wodzów pociąga za sobą niejasne podawanie haseł, wypaczanie metod i środków działania, które znowu pociągają za sobą wykruszanie się z Ruchu jednostek aktywnych i wartościowych a zarazem zatamowują dopływ nowych jednostek, nie wykazując w praktyce swej atrakcyjności.

Podobnie jeżeli braknie w Ruchu metody i środków, harcerze nie mają sposobów osiągania podawanych haseł, realizowania ich, tracą wiarę w nie, wodzowie pozbawieni są możliwości ujęcia inicjatywy jednostek, tworzy się zamęt, szukanie sposobów na własną rękę, nierzadko dochodzi się do haseł sprzecznych z harcerskiemi ideami, ruch się zatraca, uciekają aktywniejsze jednostki. Jeżeli gromada jako organizacja się trzyma, to napływają do niej jednostki niedołężne, słabsze, mniej wartościowe, pozwalające narzucić sobie organizację a nie zaznać Ruchu.

Ruch i organizacja muszą się wziąć za ręce, aby stworzyć żywą, mocną a zarazem zwartą całość.

Przerost organizacji zabija Ruch. Gdzie niema ruchu, tam traci sens istnienia organizacja.

Przerost Ruchu, wybujanie ponad siły organizacji rozbija ją, czyniąc Ruch nieuchwytnym, mało zwartym.

Organizacja jest znacznie łatwiejsza do stworzenia, niż ruch, dlatego, gdy ruch słabnie z jakiegokolwiek powodu odruchowo prawie chcemy go ratować, usprawniając jeszcze bardziej organizację. Odruch ten zupełnie niewłaściwy i tem niebezpieczniejszy, że pozornie sprawę poprawia, życie harcerskie wzmaga.

Naprzykład: z powodu braku zastępowych słabnie życie w zastępach. Drużynowy bierze wszystko w swoje ręce, prowadzi życie całą gromadą, udoskonala agendy drużyny, urządza imprezy, wycieczki, ćwiczenia tej gromady i t. p. Włożywszy w tę pracę ogromną ilość sił i czasu, może uzyskać pozory życia harcerskiego, z daleka widziana drużyna wygląda na bardzo ruchliwą, sprawną, zgraną, efektowną.

Ale będą to tylko pozory ruchu, wynik dobrej organizacji, efekt wysiłku jednostki, nie będzie to zbiorowym tworem wszystkich — nie będzie ruchem — bo brakło wodzów i systemu.

Pozory te są tak złudne, dając chwilowo pewien efekt, że pozwalają się wprowadzić w błąd niejednemu harcmistrzowi ¹).

Zaryzykuję twierdzenie, że wiele gromad harcerskich i ich wodzów jest na tej błędnej drodze.

Harmistrz świadom istoty Ruchu harcerskiego ma możliwość szybkiego wyczucia kierunku, pobudzenia życia, nadania mu mocy, prężności, sprawności.

Wzmacniając poszczególne czynniki Ruchu wymienione na początku, musi zdobyć się na taki wpływ na te czynniki, aby przy ich pomocy opanować całość życia gromady, stery Ruchu skupić w swoim ręku.

Zagadnienia te sprowadzają się zatem do wyrobienia starszyzny, (harcmistrzów i wodzów), któraby była w stanie władać nie tylko organizacją ale przedewszystkiem temi pięcioma czynnikami Ruchu.

Praca niniejsza ma za zadanie wykazać w poszczególnych gawędach istotę Ruchu Harcerskiego.

Źródło: strony drukowane 7–9; strony PDF 13–15. Rekord w Polonie.