Obrona wsi
Treść źródłowa
Dział zatytułowany „Treść źródłowa”Gra oznaczona w książce gwiazdką: odpowiedniejsza dla starszych harcerzy.
Biali mają zdobyć wieś, bronioną przez czerwonych. Wieś uchodzi za zdobytą, jeżeli zostanie opanowane przynajmniej jedno wejście do niej. W tym celu wybiera się albo miejscowość, do której więcej dróg i ścieżek prowadzi, albo też teren o rozmiarach wsi, na którego obwodzie wbija się chorągwie oznaczające drogi do wsi.
Obrońcy wsi, czerwoni, są słabsi od atakujących białych, siły ich jednak nie są mniejsze niż 2/3 sił przeciwnika.
Na czym polega zdobycie wejścia do wsi? Jeżeli białym uda się na 10 kroków przed którąkolwiek chorągwią (wejściem) zgromadzić oddział swoich w liczbie przeważającej stojących przy chorągwi czerwonych, wejście jest zdobyte. Jeżeli zaś czerwoni zdążą stanąć u wejścia w liczbie, przynajmniej równej liczbie atakujących w tym miejscu białych, to napad został odparty.
Na podstawie tego zasadniczego prawidła można sobie przedstawić przebieg ćwiczenia. Oto czerwoni, nie wiedząc, z której strony nadciągną biali, pragną przede wszystkim zdobyć wiadomości o nich. A mogą to zrobić w różny sposób. Najprostszym będzie wysłanie drobnych patroli wywiadowczych na wszystkie strony (drobnych, ażeby jak najmniej osłabiać własne siły) — i to szczególnie w okolice o nieprzejrzystym terenie — i postawienie na wyniosłych punktach straży (ew. z sygnalizatorami), których obowiązkiem będzie wysłedzenie nieprzyjaciela i rychłe doniesienie o tym komendzie, znajdującej się z głównymi siłami w pośrodku wsi. Lecz przyniesienie wiadomości może zająć dużo czasu. W takim razie byłoby wskazane urządzenie poczty rozstawnej w kilku liniach, rozchodzących się ze wsi promienisto; czołowy otrzymuje pisemny raport (ilu białych? — gdzie — kiedy), który już szybko linią poczty dochodzi do głównej kwatery. Ponieważ jednak taka poczta znowu garść ludzi odciągnie, można zamiast patroli wysłać przed pocztę tylko po dwóch dzielnych zwiadowców, z których jeden dostarcza wiadomości, a drugi, cofając się przed nadchodzącym wrogiem, utrzymywać z nim będzie ciągły kontakt. W razie zbliżania się przeciwnika

Rys. 57.
oczywiście i linia poczty się skraca (inne nieczynne zostają ściągnięte), a każdy zwolniony z roboty idzie szybko na miejsce zbiórki w środku wsi.
Czerwoni są już przeto na atak przygotowani i obsadzają silnie zagrożone wejście, trzymają jednak w odwodzie część sił, aby w razie jakiejś niespodzianki móc pchnąć posiłki na zagrożony punkt. Przy wejściach, w danej chwili bezpiecznych, muszą jednak być straże, bo zawsze trzeba się liczyć z zaskoczeniem.
Tymczasem biali zbliżają się do wsi, ile możliwości w ukryciu. Mogą iść w jednym oddziale, mogą się też podzielić na mniejsze grupy. Patrole wywiadowcze starają się wysłodzić ustawienie czerwonych i najsłabsze punkty obrony. Uwzględniwszy warunki terenowe, rozkład sił czerwonych, oddalenie jednego wejścia od drugiego itp. biały decyduje się na punkt ataku. Ażeby jednak utrzymać przeciwnika do ostatniej chwili w niepewności i nie zdradzić swych zamiarów, spędza jego zwiadowców, robi pozorne poruszenia, część sił ukrywa przed oczami wroga, a nawet wykonuje nań złudne uderzenia, żeby go tylko odciągnąć od właściwego punktu napadu. Najważniejsza rzecz, ażeby czerwony nie wiedział, ilu w danym punkcie zgromadzono białych oraz czy i gdzie reszta ukryta, mała bowiem garstka, wyłaniająca się w ostatniej chwili, przechyli czasem szalę tym więcej, że w innym miejscu mogą być również ataki wykonywne i czerwony nie wie, który z nich jest pozorny dla zmylenia przeciwnika, a który właściwy. Czerwony może też dla wyświetlenia sytuacji i utrudnienia białym akcji wykonać większym oddziałem atak na zbliżających się i zmusić ich przez to do cofnięcia się.
Jak z tego widać, sytuacja może się ustawicznie zmieniać i tylko ta strona może zwyciężyć, która ma dobrą organizację, tj. stale wiadomości o tym, co się dzieje i możliwość szybkiego rzucenia oddziału tam, gdzie zachodzi potrzeba. A więc czerwoni muszą mieć z jednej strony dobrych wywiadowców, którzy stale idą po piętach białym i ciągle o ich ruchach informują, z drugiej strony od każdego wejścia wsi do jej środka muszą mieć rozstawioną pocztę, ażeby i wiadomość o zbliżającym się ataku i wysłane posiłki na czas doszły.
Biali natomiast muszą (poza dobrze zorganizowaną służbą wywiadowczą tak, ażeby każda ważna wiadomość szybko dochodziła do głównej kwatery) ukrywać w części swe siły i utrzymywać nieprzerwaną łączność między oddziałami czy to przez gońców, czy za pomocą sygnałów chorągwią, ażeby w razie zachwiania się pierwotnego planu móc nowy przeprowadzić składnie i z całą energią.
Jeżeli w oznaczonym czasie sforsowane zostanie jedno wejście do wsi, zwyciężają biali, jeżeli nie — czerwoni.
Pojedynczych nieprzyjaciół można brać do niewoli (przez zerwanie włóczki z ramienia), nie wolno ich uwalniać. Jeżeli na terenie ćwiczenia zetkną się dwa oddziały o sile mniej więcej równej (tj. najwyżej z przewagą 3 ludzi po jednej stronie), to każdy z nich musi się cofnąć o 300 kroków; jeżeli zaś przewaga jest większa, to cofa się oddział słabszy. Za oddział uważa się już grupkę z 5 ludzi. (Przy wielkiej liczbie ćwiczących można ten stosunek zmienić, np. za słabszy uważa się oddział w stosunku 2 : 3 do sił drugiego oddziału, a za równe oddziały przy stosunku mniejszym). Oczywiście nie odnosi się ten przepis do spotkania u wejścia wsi, gdzie mała przewaga już stanowi zwycięstwo.
Po obu stronach muszą być sędziowie z widocznymi z dala odznakami, którzy rozstrzygają mogące powstać nieporozumienia.
W ćwiczeniu tym może brać udział nawet bardzo duża liczba harcerzy. Jednakowoż zawsze rozmiary «wsi» należy przystosować do liczby ćwiczących, a dalej, ponieważ może być w niej za dużo wylotów i to niewidocznych, powinny być oznaczone chorągiewkami wszystkie wejścia, które wolno atakować.
Czerwonym można ułatwić pierwszą część zadania przez wskazanie miejsca, skąd wyruszają biali. Ci jednak mogą dowolnie zmieniać kierunek marszu. Ćwiczenie zaczyna się z oddalenia kilku kilometrów o oznaczonym czasie.
Źródło skanu: Polona / Biblioteka Narodowa, oznaczenie „Domena publiczna”. Zobacz skan — strony PDF 239–243.
Metadane
Dział zatytułowany „Metadane”- Rodzaj: gra
- Cechy: Nie podano w źródle
- Źródło: Zygmunt Wyrobek, Harcerz w polu: zabawy i gry terenowe (1946)
- Strony drukowane: 233–237 / PDF 239–243
- Wydanie cyfrowe: Wydanie cyfrowe · Rekord źródłowy
- Otwórz wydanie na właściwej stronie: s. 233
- Zobacz tłumaczenie automatyczne: hwp-115