W ciągłym czuciu z wrogiem
Treść źródłowa
Dział zatytułowany „Treść źródłowa”Gra oznaczona w książce gwiazdką: odpowiedniejsza dla starszych harcerzy.
Ćwiczenie to ma wykazać sprawność w utrzymywaniu czucia z raz wyśledzonym nieprzyjacielem i sprawność w przesyłaniu o nim wiadomości przy zmieniających się warunkach śledzenia.
Jeden lub dwa zastępy białych otrzymują rozkaz rozbicia obozu i otoczenia go strażami w miejscu oddalonym o kilka (4—7) kilometrów od kwatery czerwonych. W rozkazie podano dokładnie czas pobytu

Rys. 56.
w obozie, godzinę jego zwinięcia, drogę, którędy potem oddział ma się poruszać, punkty, w których ma się zatrzymać i co w każdym miejscu wykonać.
I tak np. w punkcie A (według mapy) winien oddział rozbić obóz, rozstawić 4 placówki, rozpalić ogniska i zatrzymać się do godz. 16; o tej godzinie obóz zwinąć, maszerować w formacji ubezpieczonej przez miejscowość B do punktu C i zrekognoskować most na rzece. O godz. 17 ma ruszyć dalej przez D do punktu E, — tam pozostać w ukryciu, a wysłać wokół zwiadowców dla wyśledzenia, czy w pobliżu nie ma nieprzyjaciół. W razie stwierdzenia ich obecności winien starać się zniknąć im z oczu (nie rozsypując się) tak, aby kołując dotrzeć niepostrzeżenie do punktu F, nie później jednak niż o godz. 18. Jeżeli dojdzie tam niewyśledzony, ma pozostać w ukryciu do godz. 18,30, a potem ruszyć do punktu G, gdzie zrobi postój do godz. 19,30, o której to godzinie kończy się ćwiczenie. Jeżeli zaś zostanie odkryty w punkcie F, ma się rozsypać, a każdy harcerz z osobna winien dojść cichaczem do punktu G i tam pozostać w ukryciu do końca ćwiczenia, tj. do godz. 19,30.
Taki mniej więcej rozkaz pisemny otrzymuje oddział białych. Kierownik, który go wydał, potrafi sprawdzić, czy wiadomości przynoszone przez czerwonych odpowiadają faktycznemu stanowi rzeczy, czy są ścisłe i dokładne, czy też wykazują braki. Biali, poza momentem zerwania czucia z przeciwnikiem, dalej przejścia niepostrzeżenie oraz ew. rozsypką i zebraniem się w ukryciu w końcowym punkcie, zachowują się raczej biernie. Czynna i właściwa rola w ćwiczeniu przypada czerwonym.
Ci otrzymują rozkaz więcej lakoniczny. W danym wypadku brzmiałby on następująco: «W odległości 5 km w kierunku Z, w okolicy wioski X ma się znajdować oddział białych. Wyśledzić miejsce jego pobytu, utrzymać z nim ciągłe czucie i donosić regularnie o wszystkich jego czynnościach do kwatery w punkcie Y. Zorganizować przesyłkę wiadomości etapami, w różnej formie».
Cóż tedy robią czerwoni? Wysyłają przede wszystkim patrole wywiadowcze dla wysłodzenia nieprzyjaciela (czerwonych jest 2—3 razy więcej niż białych, gdyż dużo ludzi ma pełnić funkcje gońców). Patrolom tym podaje się kilka (1—2—3) punktów, do których mają pszesyłać raporty. Od tych punktów w tył, ku głównej kwaterze, rozstawia się poczty rozstawne (relais), schodzące się w jednym miejscu. Tu znajduje się stacja, zbierająca wiadomości dochodzące pocztą i przesyłająca je dalej już jedną linią aż do szosy. Na szosie jest stacja kolarzy, którzy depesze znowu etapami przewożą do kwatery głównej. (Rys. 56).
Obok poczty pieszej można też zorganizować stacje sygnalizacyjne. Jedna lub dwie znajdują się na froncie, a odbiorcza razem ze stacją zbierającą pocztę.
Gdy biali ruszą z miejsca, skraca się także linie pocztowe i to albo przez zwijanie czołowych posterunków, albo przez zmniejszenie oddaleń między poszczególnymi posterunkami. W każdym razie wywiadowcze patrole muszą zawsze wiedzieć, dokąd mają przesyłać zebrane przez siebie wiadomości, tj. znać linię relais i ew. znak, po którym można początek poczty odszukać. Podobnie cofają się stopniowo i stacje sygnalizacyjne.
Część zatem czerwonych pełni służbę gońców, część ma obowiązek pilnie śledzić czynności białych, nie stracić ich przez cały czas z oka (co może nie być łatwe wobec poprzednio podanego zadania białych) oraz każde spostrzeżenie bezzwłocznie przesyłać do głównej kwatery.
Całe ćwiczenie nie jest trudne, a wykaże, czy harcerze potrafią zorganizować służbę łączności i czy ona pójdzie składnie. Wobec ścisłego określenia czynności białych żadne uchybienie nie ujdzie oczu, zawsze będzie się wiedziało, kiedy i w czym błąd popełniono. Omówienie ćwiczenia, przy cytowaniu depesz i równoczesnym podkreślaniu, co w danym czasie robili biali, będzie bardzo dobrą nauką.
Kierownik powinien bardzo dokładnie określić drogę, rodzaj i czas czynności białych, a ci muszą jak najściślej wykonać wszystkie rozkazy. Dla oszczędzenia czasu i drogi można ćwiczenie rozpocząć w połowie drogi między obozem białych a kwaterą czerwonych: patrole idą naprzód, a pocztę rozstawia się w tył.
Potrzebni są bezstronni, którzy by pilnowali przestrzegania czasu każdej czynności.
Źródło skanu: Polona / Biblioteka Narodowa, oznaczenie „Domena publiczna”. Zobacz skan — strony PDF 230–234.
Metadane
Dział zatytułowany „Metadane”- Rodzaj: gra
- Cechy: Nie podano w źródle
- Źródło: Zygmunt Wyrobek, Harcerz w polu: zabawy i gry terenowe (1946)
- Strony drukowane: 224–228 / PDF 230–234
- Wydanie cyfrowe: Wydanie cyfrowe · Rekord źródłowy
- Otwórz wydanie na właściwej stronie: s. 224
- Zobacz tłumaczenie automatyczne: hwp-112