Przejdź do głównej zawartości

Trudny wywiad

Gra oznaczona w książce gwiazdką: odpowiedniejsza dla starszych harcerzy.

Patrole białych strzegą linii kolejowej przed zniszczeniem jej przez czerwonych i donoszą o spostrzeżeniach pocztą rozstawną — czerwoni mają wysłodzić ochronne zarządzenia białych.

Oznaczony odcinek drogi, prowadzącej przez las, przedstawia linię kolejową. Wzdłuż niej, od środka ku krańcom odcinka, chodzą 2 patrole białych (po 4—5 ludzi). Jest to jedna linia straży. Inne dwa patrolują w ten sam sposób wzdłuż krawędzi lasu, oddalonej mniej więcej o 1 km od linii kolejowej, tworząc w ten sposób drugą linię straży. W lesie między obu tymi liniami zatyka się dwie chorągwie, a przy każdej stawia dwóch ludzi — są to miejsca oddziałów, które wysłały patrole na kraj lasu. Poza linią kolejową znajduje się stacja S, zbierająca wszystkie meldunki, a od niej dalej w tył prowadzi poczta rozstawna aż do głównej kwatery.

Patrole czołowe mają przesyłać pisemne meldunki do chorągwi, skąd się je dalej posyła do stacji zbiorczej; patrole stróżujące wzdłuż kolei przesyłają je wprost do stacji.

Czerwoni w sile jednego zastępu (8—12 ludzi) otrzymują tylko wiadomość, że linia kolejowa jest strzeżona przez białych i że chorągwie oznaczają stanowiska oddziałów. Nie wiedzą zaś, czy jest jedna,

img-5.jpeg

Rys. 53.

czy więcej linii straży, ani w jaki sposób linia białych jest strzeżona. Otrzymują rozkaz przekraść się do tej linii, wysłodzić miejsce oddziałów i sposób strzeżenia. Wyznacza się im także punkt, dokąd mają meldunki posyłać, przy czym można również urządzić pocztę rozstawną do ich kwatery.

Jeśliby trudno było znaleźć dla tego ćwiczenia drogę wiodącą przez las, którego kraj byłby w odpowiedniej od niej odległości, można wybrać drogę prowadzącą przez inny teren, byleby ten był mało przejrzysty, ułatwiający podchodzenie. Długość linii kolejowej należy dokładnie oznaczyć, tak samo i kraj lasu, po którym patrole mają krążyć.

Czerwoni, czy to w grupkach po dwóch lub trzech, czy pojedynczo, starają się przekraść do lasu i dotrzeć do linii celem przekonania się, w jaki sposób jest ona strzeżona i dokąd śle się raporty. Niejeden przekona się przy tym, że trzeba naprzód przedrzeć się przez pierwszą linię patroli, niejeden wyśledzi potem chorągwie i stwierdzi, że są to pierwsze stacje zbierające meldunki. Te wiadomości trzeba jednak z powrotem wynieść z lasu, czyli przekraść się powtórnie. Wszystko to jest zadaniem bardzo trudnym, wymagającym wielkiej cierpliwości i umiejętności, wyzyskania wszelkich warunków terenowych, a nadto wielkiej przytomności umysłu. Nie wolno przy tym białych ani napadać, ani brać do niewoli.

Biali mają zadanie łatwiejsze. Śledzą oni jedynie ruchy czerwonych i odpędzają ich od linii, przy czym mogą brać pojedynczych nieprzyjaciół do niewoli. Robią to jednak tylko przy nadarzającej się sposobności, gdyż pierwszym ich zadaniem strzec linii i nie schodzić z wyznaczonej drogi.

Jeńca bierze się przez obwołanie go z oddalenia 10—15 kroków. Przy większym oddaleniu musi się obwołany cofnąć o kilkaset kroków, aż zniknie z oczu. Tym sposobem utrudnia się przeciwnikowi wgląd we własne czynności. Patrole białych nie są obowiązane ustawicznie chodzić tam i z powrotem, mogą się zatrzymywać na chwilę w pewnym punkcie, lecz nie wolno im się rozdzielać dla obsadzenia całej linii.

Jeżeli czerwony zwiadowca przedrze się przez pierwszą linię i to zostanie spostrzeżone, tym pilniej muszą patrole czuwać nad jego powrotem, ażeby jeżeli już nie uda się wziąć go do niewoli lub zawrócić, przynajmniej opóźnić jego powrót. Czerwoni bowiem wygrają, jeżeli w oznaczonym czasie dadzą dokładny obraz sposobu strzeżenia linii przez białych i miejsca postoju ich oddziałów. W przeciwnym razie wygrywają biali.


Źródło skanu: Polona / Biblioteka Narodowa, oznaczenie „Domena publiczna”. Zobacz skan — strony PDF 214–216.

  • Rodzaj: gra
  • Cechy: Nie podano w źródle
  • Źródło: Zygmunt Wyrobek, Harcerz w polu: zabawy i gry terenowe (1946)
  • Strony drukowane: 208–210 / PDF 214–216
  • Wydanie cyfrowe: Wydanie cyfrowe · Rekord źródłowy
  • Otwórz wydanie na właściwej stronie: s. 208
  • Zobacz tłumaczenie automatyczne: hwp-106