Między młotem a kowadłem
Treść źródłowa
Dział zatytułowany „Treść źródłowa”Gra oznaczona w książce gwiazdką: odpowiedniejsza dla starszych harcerzy.
Jeden zastęp białych gra przeciw trzem czerwonych. Biali otrzymują rozkaz: «Zbadać odcinek drogi M—N—O—P i czekać w P do godz. X na własny oddział (tj. harcerza z flagą), który pójdzie tą drogą. W razie natknięcia na nieprzyjaciela donieść o tym do M i wysłedzić, gdzie się on znajduje i co robi».

Rys. 52.
(Badanie drogi obejmuje tylko pewne szczegóły, np. jaka jej szerokość, jakie ma ona krzywizny i spadki i jakie przeszkody, nie pozwalające zejść na boki. Punkt O nakazuje się poddać takiemu badaniu, ażeby tam zastęp musiał się zatrzymać 5—10 minut).
Trzy zastępy czerwonych zostają wysłane z A i to: I zastęp w stronę N, II — O a III — P. Otrzymują one rozkaz obserwować drogę i donieść do A o zjawieniu się białych i o ich czynnościach. Czas odmarszu reguluje się tak, ażeby zastęp białych znalazł się w O równocześnie z II zastępem czerwonych.
Ćwiczenie może przejść bez żadnych powikłań: jedni badają drogę, a drudzy donoszą o ich robocie i na tym koniec. Ale mogą zajść także powikłania i to różnorodne, jeżeli zastępowi zorientują się w położeniu i okażą pewną inicjatywę.
I tak, zastęp II, który pierwszy zauważył białych, obserwując ich, dochodzi do wniosku, że nieprzyjaciel rekognoskuje drogę, że widocznie tędy będzie szedł jego oddział. Może biali zawrócą, a może pójdą dalej w stronę P? Trzeba więc z jednej strony zawiadomić komendę w A, a z drugiej zastęp I i III w N i w P. A nuż który z nich, uprzedzony o tym, zrobi z zasadzki napad na białych?
Tymczasem biali spostrzegli czerwonych np. w okolicy O, z czego wysnuwają wniosek, że droga jest obserwowana. Więc trzeba o tym donieść do M. Ale możliwe, że czerwonych jest więcej i że w innym miejscu także się na nich natknąć można, przeto trzeba o tym ostrzec gońca, a samemu zdecydować się: albo wrócić jeszcze raz do N, ażeby sprawdzić, czy i tam nie ma patroli nieprzyjacielskich, a potem wrócić, albo badać drogę dalej aż do P.
Jeżeli biali zawrócą, to zastęp II gotów na nich zrobić zasadzkę przy N, a jeśli pójdą dalej, to może ich ta niespodzianka spotkać od III zastępu czerwonych. A może spostrzegą czerwonych przy P? Wtedy wyślą nowego gońca lub gońców drogą okólną do M, a sami w ukryciu czekać będą na własny oddział, dobrze obstawiasz się strażami. A może się uda i napad na czerwonych? itd. Wypadki mogą się najróżnorodniej ukształtować, bo i sytuacje mogą się zmieniać.
Po ćwiczeniu następuje jego omówienie. O zwycięstwie decydować ma nie wzięcie niewolnika, lecz to, czy w danym momencie powzięto dobre postanowienie i czy ono mimo niepomyślnego wyniku było w danym wypadku najlepsze.
Odcinek drogi ma 2—3 km długości. Przy napadzie z zasadzki obowiązują przepisy, podane przy innych tego samego rodzaju ćwiczeniach.
Tak przy tym, jak i przy każdym innym ćwiczeniu może kierownik zaniechać wszelkich bliższych objaśnień, jeżeli harcerze są wyrobieni, a zależy mu na tym, żeby sami oceniali sytuację i samodzielnie powzięli decyzję; może także iść z objaśnieniami jeszcze dalej, niż w ćwiczeniu podano.
Źródło skanu: Polona / Biblioteka Narodowa, oznaczenie „Domena publiczna”. Zobacz skan — strony PDF 212–214.
Metadane
Dział zatytułowany „Metadane”- Rodzaj: gra
- Cechy: Nie podano w źródle
- Źródło: Zygmunt Wyrobek, Harcerz w polu: zabawy i gry terenowe (1946)
- Strony drukowane: 206–208 / PDF 212–214
- Wydanie cyfrowe: Wydanie cyfrowe · Rekord źródłowy
- Otwórz wydanie na właściwej stronie: s. 206
- Zobacz tłumaczenie automatyczne: hwp-105