Przejdź do głównej zawartości

Po chorągiewki

Teren ćwiczenia nierówny, pełen drzew, krzaków itp., rozdzielony jest wyraźną naturalną granicą, np. drogą, ścieżką, szeregiem drzew itp.; należy również oznaczyć jego naturalne granice boczne (których w czasie ćwiczenia nie wolno przekraczać). Rzadko się to jednak udaje. Zwykle przeto zajdzie potrzeba wytyczenia chorągiewkami linii dzielącej teren, przy czym skrajne chorągwie oznaczać będą jego boczne granice.

Biali i czerwoni stają naprzeciw siebie po obu stronach środkowej granicy i zatykają w swych obo-

img-2.jpeg

Rys. 40.

zach w oddaleniu 80—120 kroków od granicy po 3 chorągiewki, jedną od drugiej w odstępie 40 kroków. Chorągiewki tkwią w linii równoległej do granicy. Biali usiłują przekraść się niepostrzeżenie przez granicę, porwać chorągiewki i przynieść do swego obozu.

Poszczególnemu zwiadowcy wolno za każdą wyprawą przynieść tylko jedną chorągiewkę. Rabującego wolno wziąć do niewoli. Ponieważ i czerwoni mają to samo zadanie, przeto obie partie wysyłają część swoich poza granicę, część ich zostawiają w obozie dla obrony własnych chorągiewek. Ci obrońcy mogą stać najbliżej na 20 kroków od chorągiewki, w przeciwnym razie wyklucza się ich z gry. Wygrywa strona, która w swoim obozie zgromadzi 5 chorągiewek. Zdobytej chorągiewki nie zatyka się w ziemi, chyba że się ją umieszcza w miejscu tej, której brakuje.

Wzięcie do niewoli odbywa się przez dotknięcie ręką. Brać niewolnika wolno tylko w obrębie własnego obozu, nigdy poza granicą w obozie przeciwników. Niewolnika prowadzi się do miejsca, wyznaczonego na więzienie.

Jaki będzie przebieg ćwiczenia wobec tych prawideł? Biali np. rozstawiają straże koło swych cho-

img-3.jpeg

Rys. 41.

rągiewek. Po chwili ukazuje się czerwony, który pełzając zbliża się do jednej z nich. Spostrzegł go strażnik i zabiega mu drogę, ażeby zmusić go do odwrotu. Czerwony cofa się odprowadzając białego, a tymczasem z boku wychyla się drugi czerwony, a za nim trzeci. Nim strażnicy z nimi się uporali, już pierwszy dobiegł do chorągiewki (do której się białemu zbliżyć nie wolno). Tu jednak zewsząd osaczony porwać jej nie może — jest na razie unieszkodliwiony. Ale ponieważ trudno i pilnować, i wciąż się oglądać, czy za krzakiem lub kamieniem nowy wróg się nie czai, przeto strażnicy ani się opatrzyli, gdy nagle, jak spod ziemi, wyrośli dwaj czerwoni i rzucili się na najbliższą chorągiewkę. Napad okazał się wprawdzie złudnym, skorzystał jednak z niego osaczony i uszedł z chorągiewką.

Lecz w połowie drogi natknął się on na dwóch białych, którzy w ukryciu stanowili drugą linię straży; ci pojmali go i odebrali mu chorągiewkę. Ponieważ jednak obowiązuje prawidło, że po odebraniu chorągiewki na terenie własnego obozu musi się ją zatknąć w miejscu, gdzie ją odebrano, a nie na dawnej linii — wobec tego czerwoni stracili wprawdzie jednego człowieka, lecz za to chorągiewkę nieprzyjacielską zbliżyli do swego obozu, rozciągając przez to u białych linię chorągiewek i utrudniając ich obronę. Zwiększa to szanse ich zdobycia.

W ten sposób przechodzą chorągiewki z jednej partii do drugiej, jedna znika, drugą zatyka się w jej miejsce, przy czym na każdym kroku można się natknąć na czającego się wroga. Więc też każdy to raz pełza ostrożnie lub wyzyskując każdą osłonę wszystko rozpatruje, nim zrobi krok dalszy, to znów pędzi co tchu, by dobiec do chorągiewki lub swym złudnym atakiem ułatwić dojście do niej swym towarzyszom.

A i powstają wciąż nowe plany ataków prawdziwych i pozornych, gdzie śmiałość i przebiegłość święcą triumfy. Ostatecznie jedna partia ma swoje 3 chorągiewki zatknięte a dwie zabrane — i wygrywa.

Po każdej stronie jest sędzia, który rozstrzyga wątpliwości. Jest pożądane w oddaleniu 20 kroków od chorągiewek zatknąć gałązki w ziemię na znak, dokąd wolno przybliżyć się strażnikom.

Chorągiewki nie powinny być zakryte przed nieprzyjacielem. Robi się to jednak (wbijając je za krzakiem, nie w gąszczu), gdy harcerze zdobyli już dostateczną wprawę w grze.


Źródło skanu: Polona / Biblioteka Narodowa, oznaczenie „Domena publiczna”. Zobacz skan — strony PDF 169–172.

  • Rodzaj: gra
  • Cechy: Nie podano w źródle
  • Źródło: Zygmunt Wyrobek, Harcerz w polu: zabawy i gry terenowe (1946)
  • Strony drukowane: 163–166 / PDF 169–172
  • Wydanie cyfrowe: Wydanie cyfrowe · Rekord źródłowy
  • Otwórz wydanie na właściwej stronie: s. 163
  • Zobacz tłumaczenie automatyczne: hwp-085