Napad na linię kolejową
Treść źródłowa
Dział zatytułowany „Treść źródłowa”Biali mają strzec linii kolejowej przed uszkodzeniem, czerwoni zaś ją zniszczyć — oto zadania obu partyj.
Kierownik wybiera drogę, prowadzącą przez nieprzejrzysty teren, i oznacza na niej chorągiewkami miejsca, w których należy przerwać linię. Długość tej drogi (1—3 km) jest zależna od liczby biorących udział w ćwiczeniu i powinna być z wielką rozwagą odmierzona tak, by nie była za długa, gdyż uniemożliwiłaby obronę; droga za krótka wykluczyłaby znów możliwości napadu. Podobnie i liczba chorągiewek nie powinna być za duża (3—6). W każdym razie białych jest najmniej dwa razy więcej niż czerwonych. Jeden lub dwóch sędziów ustawicznie krąży po drodze (najlepiej na kołach) dla stwierdzenia zachodzących wydarzeń.
Przypuśćmy, że jest 20 czerwonych a 40 białych. Czerwoni wygrają, jeżeli im się uda przy jednej z chorągiewek stanąć w liczbie 10 i tam pozostać przez 5 (ew. 5—8) minut, tj. tyle czasu, ile potrzeba na zburzenie linii. Jeżeli przed upływem tego czasu zdążą tam biali w liczbie przewyższającej czerwonych, to w danym miejscu napad się nie udał. Obu stronom wolno przez cały czas ćwiczenia przechodzić drogę.
Wobec tego biali chronią zagrożone punkty placówkami (które muszą być ze sobą w ciągłym kontakcie), a główne siły trzymają w ukryciu w kilku punktach tak wybranych, ażeby móc w każdej chwili zdążyć na zagrożone miejsce. Poza tym wysyłają zwiadowców na obie strony drogi, ażeby wynaleźć miejsce czerwonych oraz śledzić ich poruszenia i w ten sposób zorientować się co do ich zamiarów. Rzecz musi być przez dowódcę białych tak zorganizowana, ażeby wszelkie wiadomości jak najrychlej dochodziły do miejsca postoju białych.
Czerwoni muszą również wyśledzić miejsca, w których się biali gromadzą, a potem nagłym napadem opanować jeden punkt na drodze w ten sposób, ażeby nie uszedł świadek klęski i w ciągu przepisanego czasu nie sprowadził na pomoc oddziału nieprzyjacielskiego.
Jeżeli długość drogi dobrze jest dobrana, a na niej odpowiednia liczba punktów napadu tak, że szanse przeciwników są równe, to zadanie obu stron jest trudne. Inicjatywa jest w ręku czerwonych, którzy mogą używać wszelkich sposobów zmylenia białych odnośnie swych zamierzeń. Mogą robić pozorne napady, cofać się przed nadbiegającymi białymi, próbować napadu w jednym miejscu, a odprowadziwszy białych z właściwego punktu, nagłym ruchem opanować go i to w takiej liczbie, że biali nie zdążą na czas zgromadzić sił, potrzebnych do odparcia ataku. W im większej nieświadomości co do miejsca pobytu wroga będą utrzymani biali, im mniej przejrzyste będą plany czerwonych i im zręczniejszych będą używali forteli, — tym łatwiej przyjdzie im zwyciężyć. A ponieważ i białym zależy na odkryciu planów czerwonych, więc obie strony muszą się ustawicznie podchodzić a kryć przed sobą i ciągle dostosowywać swe ruchy do ruchów przeciwnika.
Gra na własną rękę do niczego nie doprowadzi. Każda zdobyta wiadomość musi być co tchu do właściwych rąk dostarczona. Tylko składna współpraca może przynieść zwycięstwo.
Przy tym ćwiczeniu dojdzie niejednokrotnie do spotkania przeciwników o różnej liczbie, dlatego dla uniknięcia zamieszania i sporów muszą być jasno określone prawidła spotkania.
I tak np. przeciwnika można «zabić» przez zerwanie mu włóczki z lewego ramienia (taki «zabity» zawiązuje chustkę na czapce i idzie do wyznaczonego przed ćwiczeniem miejsca; ruchów którejkolwiek strony nie wolno mu zdradzać). Wolno to robić tylko przy spotkaniu się jednego lub dwóch pojedynczych przeciwników; przy większej ich liczbie muszą być napadający przynajmniej w dwukrotnej przewadze, a nie wolno tego w ogóle robić, gdy napadnięty jest w grupce co najmniej 10 ludzi. W ostatnim wypadku musi się cofnąć słabsza strona, choćby tylko jeden człowiek przeważał. Zależnie od wyrobienia harcerzy kierownik wybiera te lub inne z ogólnych prawideł spotkania.
Sędziowie winni pełnić swój urząd bardzo dyskretnie: np. ich dłuższa nieobecność w pewnym punkcie nie może wzbudzać podejrzeń, że w innym miejscu zachodzi coś poważnego.
Droga powinna być kręta, ażeby jej nie można było łatwo przejrzeć. Jeszcze raz podkreśla się, że ćwiczenie może się udać tylko przy dostosowaniu długości drogi do liczby broniących. Idzie o niedopuszczenie obstawienia wszystkich punktów taką liczbą białych, która by atak czerwonych w ogóle uniemożliwiła.
O ile zadanie białych w stosunku do czerwonych okazałoby się zbyt łatwe, można im rzecz utrudnić przez niezaznaczanie chorągiewkami miejsc, w których można przerwać linię kolejową. Wtedy wolno ją czerwonym zniszczyć w każdym punkcie.
Źródło skanu: Polona / Biblioteka Narodowa, oznaczenie „Domena publiczna”. Zobacz skan — strony PDF 234–237.
Metadane
Dział zatytułowany „Metadane”- Rodzaj: gra
- Cechy: Nie podano w źródle
- Źródło: Zygmunt Wyrobek, Harcerz w polu: zabawy i gry terenowe (1946)
- Strony drukowane: 228–231 / PDF 234–237
- Wydanie cyfrowe: Wydanie cyfrowe · Rekord źródłowy
- Otwórz wydanie na właściwej stronie: s. 228
- Zobacz tłumaczenie automatyczne: hwp-113