Przejdź do głównej zawartości

Dwa hasła

Ku leśnej polanie, leżącej w pośrodku terenu, na którym odbywa się ćwiczenie, skradają się harcerze rozstawieni pojedynczo wokół:

Ćwiczenie rozpoczyna się mianowicie w ten sposób, że wszyscy (po rozdaniu kartek, których treści nie powinno się nikomu zdradzać) tworzą koło i rozchodzą się po promieniach na odległość 500—800 kroków, po czym chowają się i czekają na znak rozpoczęcia gry.

Jedna ich połowa, to sprzysiężeni, mający hasło i odzew (np. Warszawa — Zamek), druga — to śledzący ich żandarmi, którzy otrzymali także swoje znaki rozpoznawcze (np. Wisła — Wawel). Nikt nie wie, kto jest sprzysiężonym, a kto żandarmem, bo wszyscy mają dokoła lewego ramienia włóczki tej samej barwy, lecz każdy ma w kieszeni kartkę, daną mu przez kierownika. (Na kartce tej napis np.: «Zbój. Hasło: Warszawa — odzew: Zamek»).

Ponieważ ta strona wygra, która w większej liczbie znajdzie się z końcem gry na polanie z włóczką na ramieniu, przeto każdy stara się unieszkodliwić jak najwięcej wrogów, zrywając im opaski, a sam się ocalić. Ale komu zerwać? Trzeba przede wszystkim zapytać o hasło, bo nuż to będzie przyjaciel? Ale przez to można się samemu zdemaskować? I co dalej?

Jest przepis, że ten ma prawo żądać hasła od drugiego, kto pierwszy o nie zapyta z oddalenia 15—20 kroków. Trzeba się zatem ostrożnie podkradać do spostrzeżonego albo przyczaić na jego drodze, ażeby mieć prawo zapytania.

I mogą przy tym powstać najrozmaitsze komplikacje. Oto np. pada pytanie: «Hasło»? Odpowiedź brzmi: «Warszawa»! a zapytany pyta z kolei o odzew, ażeby się przekonać, czy ma faktycznie z przyjacielem do czynienia. Cóż, kiedy pytający był żandarmem, więc nie zna odzewu sprzysiężonych i wtedy albo napada na przeciwnika, aby mu zerwać włóczkę z ramienia, albo nie chcąc się sam narażać, czmycha zdobywszy hasło przeciwników. Część tajemnicy odkryta. Gdy teraz ów żandarm natknie się z kolei na kogoś drugiego, wówczas sam umyślnie hasła nie żąda, a zapytany o nie podaje nie swoje: «Warszawa». I jeżeli trafił także na żandarma, ten z pewnością go zaatakuje lub będzie uciekał; wtedy poprawia się szybko, dając właściwe hasło «Wisła» i otrzymuje w zamian odzew «Wawel». Dwaj przyjaciele poznali się i już dwóch zna hasło sprzysiężonych. Jeżeli zaś był to sprzysiężony, to niezawodnie, otrzymawszy hasło «Warszawa», zdradzi żandarmowi swój odzew «Zamek». Wiadomość ta nadzwyczaj cenna dla żandarma: podchodzi do sprzysiężonego, nie przeczuwającego nic złego, i nagle zrywa mu opaskę! I wróg unieszkodliwiony i hasła jego poznane. Żandarm jest teraz poniekąd panem sytuacji, lecz nie bezwzględnie, bo któryś ze sprzysiężonych mógł podobnie postąpić z żandarmami i z kolei również jego w błąd wprowadzić.

Takich forteli, jak powyższy, może być mnóstwo. Z tego jednego przykładu można poznać, jakiej przytomności potrzeba, ażeby nie dać się nikomu omamić, jak szerokie tu pole do różnych pomysłów i jak różnorodnych trzeba wybiegów, ażeby zmylić wroga i na swoim postawić. Ci, którzy się nawzajem poznali, objaśniają się, kto z reszty jest przyjacielem, a kto wrogiem, i niejednokrotnie rozpoczynają wspólną akcję.

Z początku trudno o spotkanie, ale im bliżej podchodzi się do polany, tym o nie łatwiej. Cóż, kiedy nikt nie wie, komu ufać, a kogo się strzec należy, czy lepiej wejść na polanę (kto na nią raz wejdzie, temu nie wolno jej opuścić), czy też jeszcze próbować szczęścia, ażeby przechylić szalę zwycięstwa na stronę własnej partii. A brzeg polany może być także obsadzony i nagle może paść pytanie o hasło i beznadziejne zdemaskowanie się! Ostatecznie o oznaczonej godzinie na sygnał do zbiórki wszyscy wchodzą na polanę i po zdemaskowaniu się obliczają liczbę zabitych. Jedna strona zwyciężyła. Dodać jeszcze należy, że raz zerwanej opaski nie wolno z powrotem zawiązywać, choćby ją zerwano przez pomyłkę.


Źródło skanu: Polona / Biblioteka Narodowa, oznaczenie „Domena publiczna”. Zobacz skan — strony PDF 197–200.

  • Rodzaj: gra
  • Cechy: Nie podano w źródle
  • Źródło: Zygmunt Wyrobek, Harcerz w polu: zabawy i gry terenowe (1946)
  • Strony drukowane: 191–194 / PDF 197–200
  • Wydanie cyfrowe: Wydanie cyfrowe · Rekord źródłowy
  • Otwórz wydanie na właściwej stronie: s. 191
  • Zobacz tłumaczenie automatyczne: hwp-098