Nauka podchodzenia
Treść źródłowa
Dział zatytułowany „Treść źródłowa”a) Teren obfituje w różne drobne osłony: nierówności gruntu, krzaki, kamienie itp. Zastępowy stoi w pośrodku, wszyscy rozchodzą się w różne strony na odległość 500 kroków i przypadają do ziemi, kryjąc się poza osłonami. Na dany znak podchodzą harcerze coraz bliżej do zastępowego, ile możliwości niepostrzeżenie i tworząc jak najmniejsze cele (a więc nisko przy ziemi i wyzyskując nierówności gruntu) i przez cały czas nie spuszczają go z oczu.
Tymczasem zastępowy wykonuje różne ruchy (których kolejność zapisał sobie poprzednio na kartce): to ociera chustką czoło, to siada, obraca się, zdejmuje kapelusz, rozkłada ręce, klęka, przysłania oczy itp. Wszyscy mimo podkradania się śledzą jego ruchy i starają się je zapamiętać. Oczywiście, tych ruchów nie może być dużo i nie powinny następować szybko po sobie.
Po upływie naznaczonego czasu wszyscy wstają na znak zastępowego i wtedy pokaże się, kto podszedł najbliżej. Podejście w sposób niewidoczny staje się w ogóle niemożliwe, gdy zastępowy ciągle się ogląda i śledzi poruszenia harcerzy; jeden lub drugi może mu zniknąć z oczu tylko na krótki czas. Można by to osiągnąć tylko w terenie zupełnie zakrytym, lecz wtedy i zastępowy byłby niewidzialny. W ćwiczeniu tym idzie jednak o co innego, mianowicie o sprawdzenie, czy harcerz wyzyskuje osłony terenu, dając ze siebie jak najmniejszy cel, czy nie robi nieostrożnych ruchów, i nie odsłania się niepotrzebnie i czy podchodząc obserwuje równocześnie bez przerwy podchodzącego. Dlatego zastępowy, choć ujrzy którego z harcerzy, nie ocenia tego jako błędu. Dopiero gdy spostrzeże prawdziwie błędne podchodzenie, daje sygnał gwizdkiem. Wszyscy pozostają bez ruchu, a wskazany ręką (chorągiewką) wstaje. Na powtórny gwizd ćwiczenie odbywa się dalej.
Trzykrotny gwizd oznacza koniec podchodzenia. Teraz następuje egzamin. Każdy podaje, co zauważył w czasie podchodzenia, a zastępowy notuje spostrzeżenia każdego przy jego nazwisku. Kto teraz najlepiej śledził, bo najwięcej spostrzegł? Ponieważ może się zdarzyć, że jeden podszedł najbliżej, a drugi znów widział najwięcej, przeto zastępowy wyrównuje lokacje, cofając w nich jednego a zbliżając drugiego, gdyż w założeniu szło zarówno o pierwszą, jak i o drugą czynność.
b) Ćwiczenie nieco odmienne od poprzedniego. Teren taki sam, harcerze w oddaleniu 150—200 kroków od zastępowego. Ten zachowuje się jak wartownik: stoi spokojnie, potem zwolna przechodzi kilka kroków i staje zwrócony w inną stronę itd. Wszystkie ruchy wykonuje pomalu.
Korzysta z tego każdy podkradający się i gdy tylko wartownik nie patrzy w jego stronę, szybko przesuwa się od zasłony do zasłony tak, ażeby już być ukrytym, gdy ku niemu zwróci się wzrok wartownika. Kogo wartownik ujrzy w czasie ruchu lub kto, nie zdążywszy na czas się ukryć, wpadnie mu w oczy na odkrytym terenie, temu każe powstać. Kto podejdzie najbliżej?
Źródło skanu: Polona / Biblioteka Narodowa, oznaczenie „Domena publiczna”. Zobacz skan — strony PDF 147–148.
Metadane
Dział zatytułowany „Metadane”- Rodzaj: gra
- Cechy: Nie podano w źródle
- Źródło: Zygmunt Wyrobek, Harcerz w polu: zabawy i gry terenowe (1946)
- Strony drukowane: 141–142 / PDF 147–148
- Wydanie cyfrowe: Wydanie cyfrowe · Rekord źródłowy
- Otwórz wydanie na właściwej stronie: s. 141
- Zobacz tłumaczenie automatyczne: hwp-068