Na tropie
Treść źródłowa
Dział zatytułowany „Treść źródłowa”W warunkach, w jakich żyjemy, tropienie na większą odległość po naturalnych śladach jest najczęściej niemożliwe. Musimy stworzyć tropy sztuczne. Najprostsze to barwne skrawki papieru, rozrzucane wzdłuż drogi marszu. Z początku używa się skrawków więcej w oko wpadających, a więc czerwonych lub żółtych, potem zielonych, niebieskich itp.
a) Zastępowy rozkłada tropy, jeden od drugiego mniej więcej w oddaleniu 10—20 kroków. Jeden papierek kładzie w miejscu widocznym na ziemi, drugi zawiesza na krzaku, trzeci na pniu drzewa ze strony odwrotnej itd. — raz idzie drogą lub ścieżką, to znów zbacza z niej, przechodząc przez gąszcz, wyrwy itp., ażeby po pewnym czasie wrócić na dawną drogę. Tak zostały rozmieszczone tropy na przestrzeni 1—3 km. Zastępowy doprowadza teraz zastęp w pobliże początku tropów, objaśnia, że pierwszy z nich znajduje się w odległości 10 kroków i daje znak do rozpoczęcia tropienia. Nikomu nie wolno tropić na własną rękę; każdy, kto na trop wpadnie, musi dać o tym znać pozostałym, aby im oszczędzić daremnego szukania, zresztą ustalenie kierunku tropów ułatwia dalsze ich szukanie. Ostatecznie dochodzi zastęp do zapowiedzianego znaku, który oznacza koniec tropów. Skrawki należy zbierać. W ten sposób zastępowy przekona się, ile z rozrzuconych tropów pominięto i kto największą ich zebrał ilość.
Skrawki bibuły mają długość 6—10 cm, szerokość 1 cm. Zamiast skrawków można używać strzępków barwnej włóczki lub bawełny (trudniejsze tropy), także pomagać sobie umówionymi znakami kredą.
b) Podobne tropienie można urządzić jako zawody między kilku zastępami. Dla każdego zastępu
ustala się barwę skrawków i znak kredą, np. dla 1 zastępu skrawki niebieskie i krzyżyk, dla 2 zielone i kółko, dla 3 brązowe i wężyk. Wszystkie barwy winny być o jednakowym nasileniu barwnym, czyli jednakowo łatwo lub trudno wpadać w oko.
Trzech harcerzy rusza w drogę i rozrzuca tropy. Z początku idą razem, potem oddzielnie, lecz w niewielkim od siebie oddaleniu, w pewnym punkcie rozchodzą się, ustalając drogę dla każdego (równej długości) i widoczny z dala punkt zborny. Tam doszedłszy znowu idą razem, ażeby za chwilę powtórnie się rozejść. Po przejściu kilku kilometrów chowają się i 3 skrawkami razem złożonymi zaznaczają swą kryjówkę. Każdy harcerz powinien mieć tę samą liczbę skrawków, rozkładać je mniej więcej w takiej samej odległości jeden od drugiego i przechodzić przez tereny, przedstawiające równą trudność dla tropienia. Tropy z papierków powinien przegradzać znakami kredą. Idący z harcerzami kierownik uważa na poprawne i sprawiedliwe rozkładanie tropów.
W pół godziny po wymarszu ruszają 3 zastępy z miejsca, oddalonego o kilkanaście kroków od pierwszego tropu. Który z nich znajdzie ukrytych harcerzy nie w najkrótszym czasie, lecz zebrawszy najwyższy procent rozrzuconych tropów, ten wygrywa. Jeżeli się urządzi tropienie na czas, to zwykle tropi tylko jeden, najszybszy, a reszta bezmyślnie za nim się wlecze. Kryjówkę dobrze jest umieścić na wzgórzu, skąd widać tropiące zastępy.
W czasie tropienia nie wolno ruszać tropów innego zastępu, nie powinno się też we własnym interesie naprowadzać go na trop właściwy. Ćwiczenie nadzwyczaj zajmujące.
c) W ten sam sposób mogą też tropić 3 zastępy, niekoniecznie mając dla siebie trzy odmienne tropy.
Trop jest jeden, lecz każdy zastęp rusza oddzielnie co 15—20 minut. (Tropów nie wolno oczywiście zbierać). W tym wypadku należy jednak wybrać teren, gdzie poprzedni zastęp nie będzie widziany przez następny. Tropy zbiera zastęp ostatni.
Urządzenie takiego tropienia jest łatwiejsze.
Urozmaicenie opisanych gier może stanowić zapowiedź, że po dojściu do celu nastąpi opis przebytej drogi. Zmusi to tropiących do zwracania uwagi na okoliczny teren, na mijane ciekawsze przedmioty terenu, na zmianę kierunku drogi itp. przy równoczesnym śledzeniu szlaku tropów.
d) Tropienie można połączyć z inną zabawą, np. z robieniem zasadzek, o czym tropiący zostają powiadomieni. Oto wzdłuż szlaku tropów chowają się pojedynczy harcerze. Tropiący mają nie tylko iść tropem, ale i wykryć te zasadzki. Ukryty harcerz, obwołany z odległości np. 30 kroków staje się niewolnikiem, staje się nim również tropiący, obwołany przez ukrytego z odległości 20 kroków.
Niewolnicy biorą dalej udział w grze (trudno im ją w połowie przerywać) — jedni dalej tropią, drudzy czekają w zasadzce na następny zastęp. Lecz po ukończeniu ćwiczenia okaże się, który zastęp poniósł najmniejsze straty, co może być brane w rachubę przy ocenie.
Źródło skanu: Polona / Biblioteka Narodowa, oznaczenie „Domena publiczna”. Zobacz skan — strony PDF 124–126.
Metadane
Dział zatytułowany „Metadane”- Rodzaj: gra
- Cechy: Nie podano w źródle
- Źródło: Zygmunt Wyrobek, Harcerz w polu: zabawy i gry terenowe (1946)
- Strony drukowane: 118–120 / PDF 124–126
- Wydanie cyfrowe: Wydanie cyfrowe · Rekord źródłowy
- Otwórz wydanie na właściwej stronie: s. 118
- Zobacz tłumaczenie automatyczne: hwp-052