Przejdź do głównej zawartości

Raz-dwa-trzy

Któż się w to nie bawił? Na mecie stoi jeden chłopiec — i zakrywa ręką oczy na czas, gdy liczy: raz - dwa - trzy; a przez ten czas zbliża się doń zastęp, ustawiony zrazu w szereg w odległości od niego ok. 25 kroków. Gdy chłopiec wypowie „trzy“, odkrywa oczy, wszyscy zatrzymują się bez ruchu, a kto zauważony będzie jeszcze w ruchu, choćby najmniejszym, musi wracać na „start“. Kto w ten sposób pierwszy zbliży się do „czarownika“, że go dotknie, sam się nim staje.


Źródło skanu: Polona / Biblioteka Narodowa, oznaczenie „Domena Publiczna”. Zobacz skan — widok 40.

  • Rodzaj: gra
  • Cechy: Nie podano w źródle
  • Źródło: Juliusz Dąbrowski, Gry i zabawy w izbie harcerskiej (1934)
  • Strony drukowane: 38
  • Wydanie cyfrowe: Wydanie cyfrowe · Rekord źródłowy
  • Otwórz wydanie na właściwej stronie: s. 38
  • Zobacz tłumaczenie automatyczne: gih-084